Port
Pinki od wielu lat wierciła dziurę w brzuchu, żeby zwiedzić największy europejski port. W końcu udało się spełnić jej marzenie i trzeba przyznać, że wszyscy doskonale się bawiliśmy. Miasto Roterdam szczyci się Europortem i organizuje wycieczki statkiem, żeby się nim pochwalić. Skorzystaliśmy zatem z okazji i oglądaliśmy ogromne statki, suwnice, suche doki i platformy wiertnicze. Miód na serce naszej wielbicielki konstrukcji stalowych.Domy w kształcie sześcianów
Wyglądają jak sen szalonego architekta. Pobudowano je w 1974 roku. Domy w kształcie sześcianów pochylonych o 45 stopni. Powstało ich 39 z wcześniej planowanych 55. Prawdopodobnie to co wymyślił architekt Piet Blom, nie przypadło mieszkańcom do gustu. Zwiedzaliśmy jeden z nich, tak niewygodnego, nieustawnego pełnego niewykorzystanej przestrzeni i schodów domu jeszcze nie widzieliśmy. Zresztą chyba nie tylko my bo kilka z nich wciąż jest na sprzedaż...
Hala targowa
Hala targowa jest jednym z nowocześniejszych budynków Holandii. 36 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni handlowej wykorzystanej na stoiska z jedzeniem i wszelkiego rodzaju miejscowymi produktami. Trochę to przypomina bazar ale w nowoczesnym wydaniu. Wróciliśmy z holenderskimi serami w kolorach tęczy i przedziwnych smakach. Ten niebieski jest lawendowy. Czerwony trudno określić. Jeden był wędzony a inny z czosnkiem. Niestety to sery niezbyt długo dojrzewające.