Jasik idzie jak burza. Do szkoly lata zadowolony, Heli sie trzyma, bo starszaki maja lepsze zabawy niz maluchy... Sedes tez nam ostatnio lepiej idzie. Pieknie spiewa po francusku, Pani sie nie moze go nachwalic jaki grzeczny. Umie sie sam przeciwstawic rowiesnikom, jak mu sie cos nie podoba. Coraz lepiej gada, wspina sie jak pajak i apetyt ma za dwoch. Zaczal juz wybrzydzac w co sie ubiera i najchetniej by wystepowal w rzeczach ze Spidermenem.
Nie ma typowych wybrykow ani atakow zlosci. Kochany jest taki i ugodowy, sama przyjemnosc sie nim zajmowac ;-)

