niedziela, 20 grudnia 2015

No i chyba święta spędzimy w Brukseli


Dziś mieliśmy lot do Modlina, ale w nocy Hela dostała gorączki. Wygląda na wirus, mimo podania Nurofenu gorączka wróciła rano. No i z wyjazdu nici jutro rano lecimy w zamian za to do lekarza rodzinnego. Nie tracimy jeszcze nadziei, możemy pojechać samochodem we wtorek albo w środę. Zobaczymy jak się będzie rozwijać sytuacja. Jeśli wyjazd nie wypaliłby, to byłyby to nasze pierwsze święta poza domem.