niedziela, 24 stycznia 2016
Legenturia
Nowy zakryty plac zabaw na który wybieraliśmy się od poprzedniej wiosny. Znajduje się dosłownie 10 min jazdy samochodem od domu a, że nie chciało nam się ruszać z miasta, więc wylądowaliśmy w końcu właśnie tu. W sumie było fajnie. Są ogromne trampoliny, dmuchane zamki, labirynty. Wiele miejsc do zabawy. Niestety Legenturia ma też nieco wad. Jest dość tłoczno,pobieranych jest sporo opłat dodatkowych szczególnie na co fajniejsze atrakcje i trochę to wszystko jest zorganizowane 'po belgijsku' mimo tego, że samo miejsce jest we Flandrii, to jednak mam wrażenie, że właścicielami są mieszkańcy Walonii...


