Jesteśmy w miejscu największej tragedii górniczej w historii Belgii. Doszło do niej w latach 50tych. Zerwany kabel elektryczny doprowadził do pożaru w którego płomieniach zginęło 250 osób. Teraz prócz monumetu który upamiętnia ofiary wypadku jest tu także muzeum ciężkiego przemysłu jakim stała kiedyś Walonia. Pinki była wniebowzięta widząc urządzenia hutnicze.







