

znow nam sie wydaje ze trafilismy na idealne lokum. tym razem to nie domek ale mieszkanie polozone nad tym samym jeziorkiem co nasz do niedawna wymarzony dom. mieszkanie jest na 1szym pietrze takiego szeregowca. ma tylko jedna wade ze nie ma ogrodka tylko balkon, ale chyba to przezyjemy. jutro idziemy na ostateczne ogladanie bo z zewnatrz to juz bylismy chyba ze sto razy o roznych porach dnia i nocy. najwazniejsze ze jest nowe, z garazem i piwnica! w pokojach sa parkiety, nie panele i kuchnia oraz lazienka wyposazone lacznie z meblami. tak tu sie buduje, ze klient kupuje nowe mieszkanie ale juz wyposazone we wszystko. gorzej jak meble kuchenne czy lazienkowe sie nie podobaja... to juz umarl w butach. opowiemy jutro czy nam sie spodobaly?