Ten wspanialy instrument na letnie wieczorne koncerty zostal wymyslony przez Adolfa Saxa, ktory mieszkal w belgijskim Dinant. Podazylismy wiec w niedzielne popoludnie sladami Pana Saxa do jego rodzinnego miasteczka. Hela ostatnio przeprosila sie z wozkiem, wiec cala rodzina raczylismy sie zakatkami tej urokliwej miejscowosci polozonej nad brzegiem Mozy. Razem z nami raczylo sie tez jakies 10 milionow innych turystow z calego swiata, ale coz trudno, taki los... Uzbrojeni w krem od slonca ruszylismy w tlumem ogladac katedre, cytadele, pomnik owego slynnego instrumentu, dom wynalazcy i nabrzezne bulwary. Wycieczka udala sie polowicznie, bo ludzi bylo tyle, ze plany obiadowe nie wypalily i na jedzenie wrocilismy w domowe pielesze.