




Co roku w naszej wsi organizuja pchli targ tylko dla lokalnych, wiec mozna od sasiadow kupic rozne niepotrzebne rzeczy, napic sie piwka i zjesc gofra albo frytki. Aby tradycji stalo sie zadosc tegoroczna wizyta wzbogacila nas o sliczny ceramiczny komplet do lazienki na dole oraz plastikowego tygrysa ze swiecacym nosem.... Ciekawe dla kogo to ostatnie? Powalesalismy sie, zjedli gorfa z bita smietana, popili piwem, posluchali wioskowej orkiestry, potanczyli i niedziela zleciala!