Niestety jestesmy obydwoje wielbicielami tego dania. Pisze niestety, ponieważ to zabójstwo dla zrownowazonej diety. Czasmi jednak zapominamy o kaloriach i cholesterolu i poddajemy się temu szalenstwu.
Tradycyjne śniadanie angielskie składa się z co najmniej kilku składników smażonych na głębokim tłuszczu lub pieczonych w piekarniku:
jajek (smażonych, jajecznicy lub "w koszulkach")
plastrów bekonu
parówek wieprzowych
krojonej w plastry kiełbasy white pudding (przypominającej nieco polską pasztetową) lub black pudding, (przypominającej nieco polską kaszankę)
pomidorów
grzybów
fasolki w sosie pomidorowym
Dodatkowo podaje się:
tosty z masłem i dżemem
płatki zbożowe z mlekiem
owsiankę
kawę lub herbatę
soki owocowe
sosy typu ketchup i brown sauce
w niektórych wariantach także podaje się ziemniaczane lub ryżowe krokiety w panierce, smażone w głębokim tłuszczu, zwane hash browns
Nasza wersja wyglądała tak jak widać na zdjęciu. Są dwie wersje opowiadajace historie typowego brytyjskiego śniadania. Jedna mówi o tym, ze pochodzi ono z czasów wielkiego głodu na wyspach. Wtedy rolnicy mogli zjeść tylko jeden gorący posiłek. Zazwyczaj smazono wszystko co było dostępne. Kawałki sloniny, jajka fasole czy ziemniaki. Druga wersja jaka usłyszałem od mojego wykładowcy uniwersyteckiego zajmującego się historia reklamy jest związana z fasolka firmy Heinz. W latach 50tych chcąc przebić się na brytyjski rynek firma ta zaczęła zamieszczać w prasie zdjęcia swojej fasolki z innymi dodatkami na talerzu opatrujac to wszystko tekstem o zaletach zdrowotnych takiego "tradycyjnego" śniadania. Kampania była na tyle skuteczna, ze po niej nikt już nie pamiętał, ze na brytyjskim stole na śniadanie pojawia się zwykle owsianka a nie to superkaloryczne i niezdrowe danie. Tak czy inaczej. Czasami można sobie pozwolić na chwile dietetycznego szaleństwa tym bardziej, ze po takim śniadaniu już wiecej nie da sie nic nie jeść.