wtorek, 20 grudnia 2011

Pierwszy snieg







W tym roku przylecial dosc pozno i jak zwykle polezal cale 15 minut. Ale to wystarczylo, zebysmy cala rodzina zostali zmuszeni do stania na mrozie i dopiero po gruntownym przemoczeniu kurtek mozna bylo wreszcie wejsc do domu. Hela tyle sie ostatnio naogladala o sniegu, ze jak zobaczyla go z okna, to nie bylo "zmiluj sie" trzeba isc i marznac! Tylko rzucanie pigulami sie jeszcze nie udalo, ale moze na swieta troche spadnie?