
Czy to zasluga codziennej wizyty u kine, czy skok rozwojowy - nie wiemy. Fakt jest taki, ze Jasik zaczal sie przekrecac, rolowac i sam siadac. Juz prawie mozna sie z nim dogadac, kreci glowa na "nie", powtarza wszytskie gesty jakich go uczymy, wskazuje palcem i calkiem zmienil zwyczaje spaniowe. Nie zagonisz go do lozka przed 21, ale za to wstaje o ludzkiej porze bo o 7.... Do raczkowania i chodzenia pewnie jeszcze troche, ale skubaniec zrobil sie bardzo szybki, silny i nie boi sie juz nieznanych osob. Sam staje przy meblach, swietnie nasladuje - szczegolnie dowcipnie grozi palcem ;-)