środa, 14 sierpnia 2013
Rybki
Od kilku dni sluchalismy, ze Hela chce jechać do oceanarium, największego w Europie, w Boulogne, gdzie można dotykać ryby i baic sie z nimi. Kiedys już tam byliśmy z Pinki, więc wiedzieliśmy, ze to świetna atrakcja dla całej czwórki. Okazalalo się, ze od tego czasu kiedy tam ostatnio byliśmy miejsce przybrało na popularności. Olbrzymia kolejka przed wejściem, zupełny brak miejsca na parkingach i wszędzie ostrzeżenia, ze nie wolno parkować kamperow. Towarzystwo wysiadlo przed wejściem, żeby zając miejsce w kolejce a ja rozpocząłem poszukiwania miejsca do zaparkowania samochodu. Kiedy w koncu się to udało i już miałem dołączyć do reszty Pinki zadzwoniła z wiadomością, ze tuż po tym jak udało się kupić bilety, Heli nie spodobało się oceanarium i już nie chce go zwiedzać. I tym sposobem pozbylismy się gotówki i resztę dnia spędziliśmy łazac po najbrzytszym porcie Francji i w koncu na malutki i przytulnym kempingu.
