poniedziałek, 8 września 2014
Do gluszy
Pierwszy dluzszy wypad zrobilismy na Warmie, gdzie u Mariusza i Anety spedzilismy 10 dni na odludziu. Do najblizszej miescowosci bylo 4km.... Na miejscu domowe wypieki, wedliny, las, wies, place zabaw, gromada innych dzieciakow i swiety spokoj. Bylo nam tam bardzo dobrze, tak dobrze, ze bedziemy wracac. Lezelismy w hamakach, na trawie, czytalismy, bawilismy sie i po prostu nic nie robilismy. Kilka razy pojechalismy na krotkie wycieczki do zamkow w Lidzbarku, Ketrzynie, sanktuarium w Swietej Lipce i Stczku Klasztornym, bunkrow w Mamerkach i Gierlozy. Dzieciaki byly caly czas na dworzu, chlonely towarzystwo rowiesnikow, Jasik sie rozgadal, Hela wydoroslala.... Plywalismy w pobliskim jeziorze wplaw i na rowerze wodnym. Jednym slowem wakacje marzenie.
