Takie okazy, tylko za Namur. Przy zjeździe numer 22. Zebraliśmy całe wiadro. Były pyszne ze śmietaną i cebulką. Niestety na koniec okazało się, że las był prywatny i zbieranie grzybów było zakazane. Na szczęście nikt nie pytał co tu robimy...
Bardzo nam miło, że odwiedzasz nasz blog. Zamieszczamy tu najważniejsze informacje na temat naszego życia codziennego, przygód, fascynacji kulinarnych, znajmych, przyjaciół i wypraw, które mają na celu zdobycie Świata i odnalezienie wszechsensu...