poniedziałek, 14 września 2015

Mragowo i Gizycko

Przez caly tydzien zaliczylismy tylko 2 wycieczki do Mrongoville i twierdzy Boyen. Obie raczej srednio udane, ale o tym za chwile. Miasteczko kowbojskie mogloby sie jeszcze troche rozrosnac, bo atkacji tu malo i raczej drogie. Pinki sie swietnie bawila spadajac z byka, ale Jasik juz mniej bo ugryzla go osa w ucho.




W gizyckiej twierdzy po prostu sie zgubilismy i zamiast pol godziny szlismy jakies 2h... do wyjscia :-)