Jasik w skromnym rodzinnym gronie obchodzil czwarte urodziny. To juz trzecie w kolejce, bo najpierw z Hela i kolegami, a potem w szkole. Pracujemy usilnie nad poskromieniem jego apetytu, bo pusci nas z torbami! Nie wiemy gdzie to skubany miesci, bo wage ma prawidlowa - szczuplaczek z niego. Szybki sie zrobil, w kolko by tanczyl i skakal. W szkole go chwala, ze wszystko rozumie, tylko troche jeszcze malo gada. Za to w domu paszcza mu sie nie zamyka.