czwartek, 15 września 2011

mam 17 miesiecy

Zmiany, zmiany, zmiany... Hela powoli, powoli zaczyna mowic! Mozna juz wylapac pojedyncze slowa. Czasem zamiast pilka jest ball ale to chyba akurat dobrze, bo znaczy ze po francusku tez sie rozgada. Nowa umiejetnoscia jest jazda na rowerku/jezdziku o 4 kolach. Zaczyna sie tez znoszenie do domu roznych skarbow ze spacerow - kasztanow, lisci, zoledzi, wszelkiego rodzaju kamieni itd. Tylko przyniesienie dzdzownicy sie nie udalo - uscisk malych paluszkow byl dla niej zabojczy... Za to przyniesienie duzego slimaka, zeby go koniecznie pokazac tacie - udalo sie znakomicie. Z niewiadomego dla mamy powodu (!) Hela boi sie pajakow i omija je szerokim lukiem. Nie wiemy ile wazy i mierzy, bo nie mamy jak sprawdzic, ale chyba duzo bo ciezka sie jakas zrobila do noszenia. Na szczescie ostatnio lubi sie z wozkiem i czesto sama juz chodzi na spacery wiec idzie ku lepszemu ;-)))