Jesien to jedyna pora w Belgii, gdzie na straganach pojawiaja sie nieco inne owoce. Reszta roku to te same sztuczne truskawki, pomidory, jablka itd itp. My idziemy jeszcze dalej i sami zbieramy te dojrzale smakolyki. W ubieglym roku po raz pierwszy robilismy eksperymentalna nalewke z pigwy. Wyszla znakomicie i zalowalismy, ze mamy tylko 2 butelki. W tym roku w naszym tajnym miejscu (kolo placu zabaw ;-) zebralismy duzo wiecej! Juz sobie leza w sloikach i puszczaja sok. Jeszcze tylko spirytusik i roczne lezakowanie..... chlup!