I niepostrzezenie Jasik z niemowlaka stal sie malym chlopaczkiem. Wreszcie na calego bawi sie z Hela. Budzi ja rano, sciagajac z nej koldre i piszczac przy tym niemilosiernie. Razem jedza juz przy Heli stoliku, razem lepia z plasteliny, nasladuje ja we wszystkim... w tych zlych rzeczach niestety tez ;-(
w ostatni weekend Mozg polecial na 2 dni do Wiednia a ja mialam po raz pierwszy czas, kiedy naprawde moglam odpoczac, bo dzieciaki juz zajmuja sie w duzej czesci soba. Jasik dodaje coraz to nowsze slowa - pilka, kolko, skarpeta to tylko z ostatnich dni. Potrafi zjesc wiecej od Heli! Rozsmakowal sie w serach plesniowych i podjada Helce kabanosy! Zeby rosna, bo widac, ale jeszcze kilka wciaz przed nim. Coraz lepiej idzie tez picie, bardzo pomogla zmiana kubeczka na dorosly. W zlobku jest zawsze w dobrym humorze, panie go chwala, najchetniej bawi sie z Klara i Charlim. Nosi ubrania na 2-3 latka (92/98) bo cos ostatnio wystrzelil w gore. Usmiechniety jest prawie caly czas od ucha to ucha. Rozdaje buziaki, lubi sie przytulac do pluszakow - tygrys od Kasi przezywa reaktywacje. Uwielbia jezdzic na rowerku i place zabaw. Niestety poznal tez uroki skakania po kaluzach...
W zlobku najchetniej niestety spedza czas na rozowej kanapie dyrygujac innymi. Dzieczyny sie smieja ze rozklada sie jak ksiaze....


