sobota, 7 listopada 2009

Linia Maginota !



Od lutego walczylismy z lokatorami, ktorym bardzo spodobal sie nasz najwyzszy balkon od strony lazienki. W tym czasie wyprobowalismy caly wachlarz metod tradycyjnych:przegananie, siatka na szpaki, ultrasonograficzny odstraszacz na baterie... tylko trutka na szczury wydala nam sie za drastyczna! Efektow brak. Poniewaz jednak w srode znalezlismy na balkonie nastepne 2 jajka, nasza cierpliwosc sie skonczyla. Tak wiec w piatkowy poranek balkon zostal wyczyszczony na blask Karcherem pod cisnieniem i Mozg spedzil pol dnia montujac kolce. Do tej pory rozwiazanie do nie bylo przez nas brane pod uwage, po prostu ze wzgledu na koszt 15mb kolcow... Nie bylo jednak innego sposobu i nasz taras zamienil sie w chroniony zabytek klasy 0. Cale piatkowe popoludnie zwyczajowi lokatorzy probowali swoich sil (a raczej kuprow) na nowym zabezpieczeniu. Skutek tego taki, ze na kolcach sporo pior, ale balkon w dalszym ciagu nieskazitelny. Noc nasi koledzy spedzili juz u sasiadow...