Na przyszly weekend Thierry zazyczyl sobie pierogow, wiec dzis zrobilismy probe generalna, zeby sie samemu przekonac, czy jeszcze potrafimy je robic... Teoretycznie na niedzielny obiad miala byc gotowana wolowina, ale postanowilismy ja zmielic z cebulka i pokleic troche tych pierogow. Amnezja nas opanowala calkowicie i po przepis na ciasto pierogowe trzeba bylo zagladac do..."Kuchni Polskiej"! Samo wyrabianie, walkowanie i lepienie zajelo nam 1,5h wiec za tydzien musimy zaczac chyba od rana, zeby zdazyc na pore obiadowa. Zadowoleni jednak bylismy po pachy, warto bylo!
niedziela, 8 listopada 2009
Proba generalna
Na przyszly weekend Thierry zazyczyl sobie pierogow, wiec dzis zrobilismy probe generalna, zeby sie samemu przekonac, czy jeszcze potrafimy je robic... Teoretycznie na niedzielny obiad miala byc gotowana wolowina, ale postanowilismy ja zmielic z cebulka i pokleic troche tych pierogow. Amnezja nas opanowala calkowicie i po przepis na ciasto pierogowe trzeba bylo zagladac do..."Kuchni Polskiej"! Samo wyrabianie, walkowanie i lepienie zajelo nam 1,5h wiec za tydzien musimy zaczac chyba od rana, zeby zdazyc na pore obiadowa. Zadowoleni jednak bylismy po pachy, warto bylo!