
Poszlismy za ciosem i w niedzielny poranek wyslalismy Helke na godzinna gimnastyke w grupie rowiesnikow. We wiosce obok jest specjalna silownia (?) dla dzieci, gdzie organizowane sa zajecia dla roznych grup wiekowych. Mysmy sie przymierzali do grupy od 4 do 10 miesiecy, ale wlasciciele nas przekonali, zeby sprobowac w grupie o oczko starszej 10 do 18 m-cy. I to chyba byl blad, bo wiekszosc dzieci w tej grupie juz chodzila i mogla w pelni skorzystac z tych zajec. Heli sie bardzo gimnastyka podobala do czasu, gdy jakis kolega zabral jej pilke.... Obiecalismy sobie, ze wrocimy tu od jesieni, jak Helusia bedzie pewnie lazic.