

Tym razem kaca nie ma, bo jak to na roczek przystalo byl tylko szampan. Za to radochy i smiechu jest kupa, bo Hela wczoraj wyprawiala 2 imprezy! Pierwsza oczywiscie w zlobku i wlasnie z tym wydarzeniem zwiazana jest ciekawa historia. Otoz w w poniedzialek do domu przyjechaly 3 torty - 2 do zlobka (jablkowy i cytrynowy) i 1 na wieczorna impreze do domu. We wtorek do zlobka przez moja pomylke wyjechaly tez 3 torty... Wyzerke beda mialy dzieciaki i panie chyba do konca tygodnia. Na wieczor zostal kupiony nowy tort, juz trzeci, bo pierwszy sie rozpuscil jakis czas temu. W zlobku Hela siedziala na honorowym miejscu, dostala buziaki i zyczenia.Druga impreza odbyla sie w domu z rodzicami i sasiadami i Hela po raz drugi musiala zdmuchiwac swieczke. W prezencie dostala namiot z kulkami i po prostu oszalala na jego punkcie! Dzis rano za zadne skarby nie chciala z niego wyjsc...