



Hela to juz zdecydowanie nie dziecko, a mala dziewczynka. Ma swoje zdanie, preferencje zabaw i tylko w jedzeniu nadal calkowicie zdaje sie na gust rodzicow. Zebow ma juz 16, czyli tylko 4 sztuki piatek do wyrosniecia. Wazy duzo, bo 12,5kg co wydalo sie przypadkiem, jak Hela zainteresowala sie waga w lazience i stala na niej wystarczajaco dlugo, zeby zobaczyc wynik. Jest bardzo wysoka, nosi ubrania na 2-3 lata. Ku uciesze mamy przesypia w nocy 3-4h bez karmienia, co jest darem od losu, na jaki mama czekala od dawna (wreszcie naprawde sie wysypiam). Hela kontynuuje eksperymenty kulinarne. Za zadne skarby swiata nadal nie zje jajka w zadnej postaci, za to ostatnim hitem sa podroby. Zoladki duszone w sosie wlasnym sa najlepsze na swiecie, a pasztetowa (dokladnie niemiecka watrobianka) jest taka dobra, ze mozna ja jesc lyzeczka.... Pomidory wchodza o kazdej porze dnia i nocy. Powoli Hela przejmuje wladze w domu, szczegolnie po tym, jak znalazla jej jedyny wlasciwy atrybut - walek do ciasta :-)))