




Jesien to chyba nasza ulubiona poru roku, a w tym to juz jestesmy rozpieszczani iloscia slonca i prawdziwie polska jesienia. Imprez plenerowych jest wiec ciagle bardzo duzo i mamy w czym wybierac. W niedziele Mozg odkryl belgijska stolice dyn - Kasterlee, gdzie odbywa sie doroczny konkurs na najwieksza dynie. Przy tym jest mnostwo innych atrakcji od rozmaitych potraw z dyni, po rynek z lokalnymi potrawami. Hitem wyjazdu okazala sie karuzela, na ktorej Helusia jechala pierwszy raz w zyciu! Za zadne skarby nie chciala zejsc, wiec trzeba bylo na szybko dokupywac bilety w przerwie pomiedzy kolejnymi jazdami - 4 razy!!!
ps. Wygrala dynia w wadze 592 kg!!!