Pinki prosila, zebym napisal cos o swojej wystawie... niestety nie wiem co pisac. Z mojej perspektywy wernisaz byl bardzo mily, przyszlo sporo osob znajomych i nieznajomych. Osob ktore potrafia ocenic fotografie i tych ktorych po prostu skusila mozliwosc zobaczenia unijnych instytucji od zaplecza przez obiektyw mojego aparatu. Przyjechal Wojtek z cala rodzina, byli tez rodzice. Wszytkim ogromnie dziekuje za to ze byli ze mna w tym waznym dniu. Bylo mi jedynie ogrmnie przykro, ze nie bylo samej Pinki, ktora zawsze mnie wspierala w kazym momencie produkcji samego projektu a pozniej wystawy. No, ale ktos musial zostac w domu... nie dalo sie tego inaczej zorganizowac. Co wiecej...naprawde nie potrafie nic wiecej na ten temat powiedziec, poza tym nie jestem w swoich sadach obiektywny wiec niech kazdy sam zobaczy zdjecia ktore znalazly sie w galerii. Tu mozna je zobaczyc online. Projekt jest proba odpowiedzi na pytanie jak czlowiek wplywa na otoczenie w ktorym pracuje. Tych ktorzy nie widzieli a moga sie wybrac, zapraszam natomiast do Galerii 27. Bede sie staral pokazac zdjecia rowniez w Plocku, ale wczesniej wystawa pojedzie do Brukseli gdzie bedzie pokazywana w polowie stycznia.
