wtorek, 6 listopada 2012

Pierwszy dzwonek!

No i stalo sie - Hela poszla od 5 listopada do szkoly. Sama zainteresowana juz od kilku dni nie mogla sie doczekac, a mama przestala sypiac po nocach. Po pierwszym dniu Helka zachwycona, mama osiwiala. Takiego balaganu i olewactwa w zyciu nie widzialam.... Obawialam sie, ze problem bedzie z dzieckiem, a tu jest problem z mama :-). Potrzebuje kilku dni na ochloniecie i dalam na msze, zeby tylko byla tam bezpieczna, bo na opieke to raczej nie licze.... Ale to juz opowiesc na inna okazje, jak to mowia - temat rzeka. A to podobno norma i jedna z lepszych szkol. Strach pomyslec, co sie dzieje w innych.