środa, 19 grudnia 2012

Pierwszy dzien w zlobku





Mama troche mniej nerwowo podchodzila do sprawy niz ponad 2 lata temu, ale jednak sercem bylam z nim. Wczoraj bylismy rano razem, a dzis Jasik juz zostal na 3h sam... i spisal sie znakomicie! Wypil cale mleko z butelki ( w domu nie byl taki chetny, ale cycek zawsze byl w poblizu), zjadl 10 lyzek warzyw (rezultat nienotowany w domu) i zdrzemnal sie 30 min. Poplakal troche rano, ale nie spodziewalismy sie, ze bedzie sie caly czas usmiechal. Jednym slowem - sukces ;-) Pochodzi teraz na adaptacje do konca tygodnia, a od 7 stycznia mama wraca do roboty i Jasik na 6h do zlobka tego samego do ktorego lazila Hela.