Rozpoczynamy odwiedzinami w domu zdrojowym. Śpimy w Spa, miejscowości znanej ze swoich źródeł, które od lat odwiedzają możni tego świata. Główne źródło nazwane jest imieniem Piotra Wielkiego, ponieważ odwiedzał je trzy krotnie w ciągu swojego życia. Odwiedziny te barwnie opisywane przez ówczesnych kronikarzy liczyły całe miesiące. W tym czasie Spa żyło wydarzeniami towarzyskimi europejskiej rangi, teraz już mniej popularne, pamięta o swojej świetności tylko dzięki pozostałym willom bogaczy oraz nazwie która jest synonimem leczniczych kąpieli i masaży. Sama woda paskudna co widać po minie Pinki. Sam siarkowodór. No, ale czego nie robi się dla zdrowia, wychyliliśmy po kilka szklaneczek, tylko dzieciaki jakoś odwracały głowy z niechęcią. Wprost spod źródełka pojechaliśmy do Plopsa w Coo, miejsca o którym marzą wszystkie belgijskie dzieciaki. To park rozrywki wzorowany na DisneyLandzie, ale z postaciami ze belgijskiego Studio100, czyli Bumbą, Mega Mindi czy Pszczółką Mają. Oczywiście sam park jest dużo mniejszy, ale atrakcji jest co nie miara. Pouczeni belgijskim przykładem kupiliśmy bilety zawczasu w internecie, żeby nie stać w godzinnej kolejce. Jak się okazało na niezbyt wiele się to zdało, ponieważ bilet należało zamienić na opaskę, którą można było dostać tylko w kasie, więc kolejka nas nie ominęła. Szaleństwom nie było końca. Wszyscy padli po południu, wsiedliśmy w auto i odwiedziliśmy jeszcze ruiny średniowiecznego zamku Franchimont należącego do archidiecezji Limburskiej, będącego niegdyś główną warownią tej części Europy. Najciekawsze są tam tzw. bunkry (chyba był to pierwowzór nazwy współczesnych bunkrów), czyli podziemia, do których schodzi się niezwykle wąskimi schodami ciągnącymi się kilkadziesiąt metrów w głąb skały. Tam usytuowane są wydrążone pomieszczenia w których rycerze w ostateczności mogli przetrwać atak, poza tym niezwykle sprytnie zaaranżowane piętra samego zamku, gdzie nie było schodów a jedynie wciągane drabiny i sekretne przejścia, służące obronie przed wrogami. Jednym słowem warownia nie do zdobycia.















