Az sie lza w oku kreci - kiedy to minelo? Jasik niepostrzezenie stal sie malym lobuzem. Ma cudowne poczucie humoru a do tego jest bardzo skory do pieszczot. Caly czas sie smieje.... Jest totalnie rozny od Heli, pod kazdym wzgledem. Ona uwielbia mieso - on kluchy i chleb. Ona jest szybka jak wiatr - on rozwazny. Ona choleryczna - on spokojny. Jasik swoim tempem poznaje swiat ale potrafi sie zezloscic i dac w kosc.... W nastepnym miesiacu chcemy zakonczyc karmienie bo w ciagu dnia w ogole nie prosi o cycora. Przypomina sobie wylacznie wieczorem. Chyba juz tak nie potrzebuje.
Urodziny swietowalismy skropmnie tortem malinowym. Trafila sie mala wpadka, bo Helka wywolila tort do gory nogami na ulicy. Na szczescie byl w pudelku, wiec nie stracil ksztaltu do konca. Jasik w prezencie dostal stol do zabaw woda w ksztalcie pirackiego statku. Zabawa na kilka godzin non-stop. Zdmuchniecie swieczek nie stanowilo dla niego problemu ;-)
Jeszcze malo gada, ale mowi w 2 jezykach, wiec dajemu mu czas. Okazalo sie ze lubi smazona kaszanke, plesniowe sery i wszystkie pierogi. Jego przysmakiem sa jednak paluszki krabowe i zwykle maslane herbatniki.

