Prawdę mówiąc to nigdy nie udało mi się dociec co to za święto. Wiem tylko pobieżnie, że wywodzi się z wierzeń i obrzędów Celtów. Związane jest ze świętem przejścia z okresu letniego w jesienno-zimowy. Obecnie w pełni skomercjalizowane, co widać na każdym kroku. Do Polski jeszcze to szaleństwo nie dotarło i całe szczęście, ale tu w Belgii trudno znaleźć sklep który nie prowadziłby szeroko zakrojonej sprzedaży strojów wiedźm, kościotrupów czy innych straszydeł. Nawet u Heli w żłobku jutro będzie bal przebierańców. Nasz skarb będzie dynią. Strój bardzo jak widać się jej spodobał.czwartek, 28 października 2010
Halloween
Prawdę mówiąc to nigdy nie udało mi się dociec co to za święto. Wiem tylko pobieżnie, że wywodzi się z wierzeń i obrzędów Celtów. Związane jest ze świętem przejścia z okresu letniego w jesienno-zimowy. Obecnie w pełni skomercjalizowane, co widać na każdym kroku. Do Polski jeszcze to szaleństwo nie dotarło i całe szczęście, ale tu w Belgii trudno znaleźć sklep który nie prowadziłby szeroko zakrojonej sprzedaży strojów wiedźm, kościotrupów czy innych straszydeł. Nawet u Heli w żłobku jutro będzie bal przebierańców. Nasz skarb będzie dynią. Strój bardzo jak widać się jej spodobał.