czwartek, 28 października 2010

Halloween


Prawdę mówiąc to nigdy nie udało mi się dociec co to za święto. Wiem tylko pobieżnie, że wywodzi się z wierzeń i obrzędów Celtów. Związane jest ze świętem przejścia z okresu letniego w jesienno-zimowy. Obecnie w pełni skomercjalizowane, co widać na każdym kroku. Do Polski jeszcze to szaleństwo nie dotarło i całe szczęście, ale tu w Belgii trudno znaleźć sklep który nie prowadziłby szeroko zakrojonej sprzedaży strojów wiedźm, kościotrupów czy innych straszydeł. Nawet u Heli w żłobku jutro będzie bal przebierańców. Nasz skarb będzie dynią. Strój bardzo jak widać się jej spodobał.