
Jesien i to taka piekna sloneczna jesien jak w tym roku, to ochybna oznaka, ze jablonie zrobily sie juz ciezkie od owocu i trzeba im troche pomoc... Niedzielne popoludnie przeznaczylismy wiec na przypomnienie sobie co fajnego mozna zrobic z jablek podczas Swieta Jablka gdzies pod francuska granica. Tak wiec po nabyciu biletow wstepu kazde z nas zostalo obdarowane 1 sztuka jablka i sokiem jablkowym. Potem bylo juz tylko lepiej: ciastka z jablkami, wino jabkowe, piwo z jablek (degustacja uwieczniona na zdjeciu), calvados, cydr jablkowy i nawet kielbasa na grila z dodatkiem jablka... ufff! Na koniec kupilismy sobie 2kg... no czego? Najbardziej kwasnych jablek jakie w zyciu jedlismy.