
Tym razem na pare dni dom opanowali Michas, Julcia, Klaudia, Anetka i Wojtek. Helka byla na poczatku zdezorientowana, bo dopiero co sie przyzwyczaila do obecnosci babci i dziadka, a tu znow zmiana! Najlepiej jej podpasowal Michal (chyba ze zwgledu na wielkosc), ale tylko do czasu, kiedy zaczal sie bawic jej zabawkami ;-) Przez kilka dni pozostala wiec czujna, zwarta i gotowa. Dopiero ostatniego dnia pozwolila sie zostawic na troche z ciocia Aneta, zeby mama mogla pojechac do pracy do tate. Gosci zabralismy w weekend nad morze, pogoda dopisala, swieze ryby przewiezione i od razu zjedzone! Do zobaczenia w PL na swieta...