
Juz kilka tygodni temu kupilismy znizkowe bilety do Sealife, ale jakos sie nie skladalo, zeby pojechac. Jak tylko jednak wyszly pierwsze promienie wiosennego slonca, ruszylismy nad morze podziwiac morskie stwory. W wielkich akwariach ogladalismy rozne gatunki ryb, skorupiakow, zab itd. a na zewnatrz pingwiny, tresowane foki i wydry. Wycieczka udana, Hela zachwycona, jej matka wykonczona calodziennym trzymaniem na rekach... Ech zycie!