piątek, 25 marca 2011

Uzaleznilam sie....

od smoothies (po naszemu koktajl owocowy). Obok mojej pracy otworzyli taki punkt, gdzie na oczach klienta z wybranych owocow robia koktajl. Mozna dodac tez jogurt albo mleko sojowe, musli, rozne dodatki smakowe itd itp. Doszlo juz do tego, ze nie jem w domu sniadania, zeby miec miejsce na porannego smoothiego z jogurtem i platkami. Maja ponad 50 roznych kombinacji, wiec troche tam pochodze....