wtorek, 9 października 2012
50 lat minelo!
Nie, nie nam jeszcze, tylko rodzicom od ich slubu. Z tej okazji w Plocku byla niezla bibka, a mysmy skorzystali i podczas mszy slubnej ochrzcili Pimpka. Potem bylo normalne wesele z wodeczka i tancami, a Jasik albo przespal albo przespacerowal wiekszosc imprezy. Spisal sie jednak na medal, nie plakal jak mu glowe polewali i wesele bardzo mu sie podobalo! Hela wyszalana byla do granic mozliwosci, po powrocie do domu zasnela jak kamien.


