poniedziałek, 29 października 2012

I znow najglupsze swieto swiata



Ciezko jest z tym walczyc, bo caly pazdziernik kreci sie wokol halloween. Staramy sie nie ulegac, ale jak tradycyjnie padlo haslo ze zlobka, ze bal przebierancow, to szkoda dzieciaka nie przebrac... Nasza panna w tym roku byla calineczka z prawdziwymi rozowymi skrzydlami. Natomiast fajnie halloween zorganizowala nasza wypozyczalnia zabawek, bo zamiast jakis dziwnych strachow byly rozne warsztaty dla maluchow. Hela robila wiec szaszlyki z zelkow albo malowala talerze. Tak sobie myslimy, ze gdyby chciala sie starac o prace w Misni, to musi jeszcze pocwiczyc....