piątek, 29 maja 2009

Weekend na lonie ojczyzny


Ostatni weekendzik spedzilismy na lonie rodziny w kraju. Czesc nieprzyjemna wyjazdu skonczyla sie w sobote okolo 13 po egzaminie z filozofii i zaczely sie atrakcje! Sobotnie popoludnie przeznaczylismy na zakupy prezentow a wieczorkiem u mamy Ani palaszowalismy pyszne ciastka z Bombonierki. Prezentom nie bylo konca. Do BXL przyjechal wiec sliczny komplecik ceramiczny do lazienki i super serwety szydelkowe od Bogdanow. Calusy dla calej rodzinki!!!
W niedziele od samego rana uczestniczylismy w pierwszej komunii Julki zakonczonej 2 porcjami tortu... Na szczescie przy komunijnym prezencie mozna bylo poskakac i pogimnastykowac sie, bo inaczej Ryanair kazalby nam doplacac podczas powrotnego lotu za nadwage.
Od wtorku znow wrocilismy do scislej diety - doktor Bedzinska powinna byc zadowolona.