Nie, nie na mozgu tylko w dolnej czesci kregoslupa. Moj osobisty magik fizjoterapeuta wcale sie nie zdziwil. Podsumowal tylko ze najwiecej takich boli trafia sie pomiedzy 35-40 rokiem zycia, a poza tym w 5tym miesiacu to normalne... Chodze wiec na ugniatania, cwiczenia i oklady, ale efekt na razie marny. Krok mam jak Quasimodo, Helke ciazko podniesc, ale coz - nikt nie mowil ze bedzie latwo :-(