wtorek, 10 stycznia 2012

Wyprzedaze

Tak sie utarlo, ze w naszej rodzinie ubrania kupujemy 2 x roku - w styczniu i lipcu, korzystajac z super ofert przeceniowych. W tym roku lupy ciuchowe byly marne, bo Pani domu jeszcze w Plocku zaopatrzyla Hele w mase ubran w rozmiarze 98. Pierwszego dnia wyprzedazy szalenstwa wiec nie bylo i ubran przybylo niewiele.


Zo to prawdziwa okazje upolowalismy na targach motoryzacyjnych i za kilka miesiecy zamieniamy nasza mala Merive na fajnego kombi Kia. Glowna sila sprawcza zmiany byl wielki (!) bagaznik i bardzo atrakcyjna cena... No i kolor pasowny, bo piasek pustyni - w sam raz do zielonych oczu Pinki :-)