

Tym razem bedziemy przygotowani na nastepnego malego terroryste, ktory byc moze, bedzie chcial na czwartego spac w naszym lozku! Dopiero celebrujemy kilka dnia, kiedy Hela przespala w swoim lozeczku cale noce i nie damy sie nabrac Jasiowi... Jak pomysleli, tak zrobili i do domu przyjechalo male, mocowane do lozka rodzicow lozeczko dla nowego czlonka rodziny. Pomni doswiadczeniem wstawania do Heli kilkanascie razy w nocy, tym razem wstawac nie bedziemy bo Jas bedzie spal kolo nas, ale nie z nami!Heli nowe lozeczko bardzo sie spodobalo i od razu do niego wlazla targajac koldre, poduszke i swojego Gilberta. Do tej pory jest to atrakcja jadalni i nie ma mowy, zeby lozeczko poszlo do garazu. Hela na nim spedza duza czesc dnia, znajdujac wdzieczny obiekt do:
wchodzenia / schodzenia,
wstawania/skakania,
odkrecania/przykrecania srubek
stawiania domku dla lalek celem dluzszej zabawy niz na podlodze
itd itp