wtorek, 31 stycznia 2012

Zbroimy sie!







Tym razem bedziemy przygotowani na nastepnego malego terroryste, ktory byc moze, bedzie chcial na czwartego spac w naszym lozku! Dopiero celebrujemy kilka dnia, kiedy Hela przespala w swoim lozeczku cale noce i nie damy sie nabrac Jasiowi... Jak pomysleli, tak zrobili i do domu przyjechalo male, mocowane do lozka rodzicow lozeczko dla nowego czlonka rodziny. Pomni doswiadczeniem wstawania do Heli kilkanascie razy w nocy, tym razem wstawac nie bedziemy bo Jas bedzie spal kolo nas, ale nie z nami!

Heli nowe lozeczko bardzo sie spodobalo i od razu do niego wlazla targajac koldre, poduszke i swojego Gilberta. Do tej pory jest to atrakcja jadalni i nie ma mowy, zeby lozeczko poszlo do garazu. Hela na nim spedza duza czesc dnia, znajdujac wdzieczny obiekt do:

wchodzenia / schodzenia,

wstawania/skakania,

odkrecania/przykrecania srubek

stawiania domku dla lalek celem dluzszej zabawy niz na podlodze

itd itp