
Helka rosnie jak na drozdzach! Ostatnio co prawda troche przyhamowala z jedzeniem bo ida 4ki na dole i na gorze, ale co lepszych kaskow nie przepusci. Okazalo sie, ze uwielbia zolty ser, owocowe twarozki i najbardziej na calym swiecie - truskawki! Nawet wczesniej mrozone sklapciale wcina bez opamietania. Chodzi juz calkiem niezle, codziennie rano sama pokonuje droge z domu do auta. Buzia jej sie nie zamyka i najczesniej pyta "co to"? Czlowiek po milion razy tlumaczy te same rzeczy... ech... Myslimy ze rozumie juz co najmniej kilkadziesiat slow i bezblednie pokazuje gdzie sa kwiaty, krzeslo, komputer, pralka, lampa, caly zestaw zabawek, auto, samolot itd itp. Sama myje zeby i siebie, czesze cala rodzine (oczywiscie trzeba po niej poprawiac). Duza frajda jest karmienie mamy lub taty resztkami z Helki talerza, ktorych juz nie chce jesc... zawsze cos mozemy dodatkowego podchapnac!