
Wiele lat temu jak nasi przyjaciele z Wloclawka Iza i Piotrek wyprowadzili sie do W.Brytanii z zazdroscia sluchalismy, jak ich roczny synek co tydzien ma nowa zabawke bo bardzo popularne sa tam wypozaczalnie zabawek. Dzis przypomnielismy sobie o tym pomysle i okazalo sie ze w Belgii prawie przy kazdej gminie tez jest taka wypozyczalnia. Placi sie oplate roczne kilka euro a potem za wypozyczenia zabawki 50 centow na tydzien. Mozna wypozyczac max 2 zabawki na max 2 tygodnie. W sobotni poranek idziemy pierszy raz do takiej wypozyczalni, juz jestesmy podekscytowani! Na miejscu kazda zabawke mozna wyprobowac, wiec chyba Hela bedzie miala frajde...PS. Zgodnie z przewidywaniami Helka upatrzyla sobie hustawke i zjezdzalnie... z racji wymiarow rodzice wypozyczyli inne atrakcje :-)))