
tak mnie dzis bolala glowa po wczorajszych urodzinach ze hej... musialam sie wspomoc farmakologicznie bo do roboty byl czas. na urodzinki zaprezentowalam noge barania marynowana w bialym winie na podkladzie z porow, marchewki, czosnku i ziol. pycha. do tego zestawu Thierry przyniosl winko i bukiet roz. moj wlasny malzonek przebil jednak towarzystwo pudlem guylianow i wspanialymi ksiazkami kucharskimi (na zdjeciu) wlasnie noga barania byla wedlug przepisu jamiego oliviera... ma facet talent. dziekuje wszystkim za zyczenia!!!