wtorek, 11 sierpnia 2009

Wulkaniczne jaskinie



Lanzarote pocieta jest systemem podziemnych jaskin powstalych w czasie wyciekow lawy z tutejszych wulkanow. Podobnie jak na powierzchni ziemi jak I pod jej powierzchnia plynely rzeki lawy drazac korytarze. Najdluzszy z odkrytych to Cueva de Los Verdes. Odwiedzamy jaskinie przed ktora klebi sie od rana ogonek turystow. Obsluga wpuszcza po 50 osob dlatego kolejka szybko sie zmniejsza. Wchodzimy juz po kilkudziesieciu minutach. Wycieczka odbywa sie z przewodnikiem, ktorego angielski pozostawia wiele do zyczenia. W jaskini strumienie zastyglej lawy bardzo ladnie podswietlone, gra przejmujaca muzyka. Opisy jaskini mowia, ze jest tu tak wspaniala akustyka, ze znajwieksze slawy muzyki klasycznej przyjezdzaja do Cueva de Los Verdes nagrywac plyty. Atrakcja jaskini jest takze podziemne jezioro. Patrzac na jego lustro ulega sie wrazeniu ze stoi sie nad kilkusetmetrowa przepascia. Po chwili przewodnik wrzuca do wody kamien I rozchodza sie fale psujac wrazenie. Okazuje sie ze woda ma zaledwie kilka centrymetrow glebokosci. Wracamy z jaskini przez doline tysiaca palm, jedyne miesjce na wyspie pelne zielonej tropikalnej roslinnosci. Zatrzymujemy sie po drodze w punkcie widokowym z ktorego rozciaga sie panorama na polozona w dolinie Harie. Wieczorem odwiedzamy zaprzyjazniony juz Irlandzki bar. Wlascicielka serwuje pyszne roznokolorowe drinki I doskonaly chlodny cydr produkowany na zielonej wyspie.