Prawdę powiedziawszy nie bardzo zrozumiałem o co chodziło z tymi kościołami warownymi. Jest ich tu całe mnóstwo, setki i każdy inny. Budowali je Saksonowie, w ten sposób, żeby cała wieś mogła się schronić w murach kościoła i tam bronić tygodniami w razie napaści. A kto ich napadał? Chyba katolicy. Tak czy inaczej ten który zwiedzamy pozostał nie zdobyty. Zdobywamy go my, zaglądamy do każdego zakamarka aż nagle Pinki wali głową w wystającą belkę. Na szczęście głowa cała, ale jeszcze przez kilka tygodni narzeka na bóle w szyi.