Łowimy wszyscy, próbujemy na kukurydzę z konserwy, później na zakupioną 'plastelinę' i nic. Dopiero pomoc zapoznanego nad stawem wędkarza przynosi sukces Zosi. Rybka smaczna tym bardziej, że łowiona dwa dni!
Bardzo nam miło, że odwiedzasz nasz blog. Zamieszczamy tu najważniejsze informacje na temat naszego życia codziennego, przygód, fascynacji kulinarnych, znajmych, przyjaciół i wypraw, które mają na celu zdobycie Świata i odnalezienie wszechsensu...