sobota, 9 lutego 2008

UN AMI M'A DONNE RENDEZ-VOUS czyli spotkałem przyjaciela

Jako specowi od muzyki, przypadło mi napisać o naszych ostatnich fascynacjach muzycznych… W sumie, to taki ze mnie fachowiec jak Pinki. Co prawda kiedyś zdałem kilka egzaminów… ale kiedy to było… Należy zacząć od wizyty szanownego Tuska w Moskwie i porannej emisji w TVN jakiejś piosenki śpiewanej przez chór Armii Czerwonej. Od razu przypomnieliśmy sobie, że również oni wykonywali piękną rosyjską pieśń miłosną „Podmoskownyje Wiecziera” . Wieczorem po powrocie do domu rzuciliśmy się do komputera i zaczęliśmy szukać czy czasami nie ma tego na You Tube. Znaleźliśmy i śpiewaliśmy cały wieczór. Możliwe, że to efekt wypitego wina, ale bardzo lubimy tę pieśń, oczywiście zaraz po piosence krokodyla Gieni z Cziburiaszki. Jakby ktoś chciał ponucić i poczuć atmosferę wczorajszej brukselskiej nocy to tu jest wersja karaoke

I na temat dwóch innych utworów, które za nami chodzą i trudno się ich pozbyć z głowy, po tym jak się je tylko usłyszy. Pierwszy to „Un Ami”. Grają to ciągle w radiu i trudno się od tego opędzić. W pierwszym momencie denerwuje i jak to określił Piotrek, któremu pochwaliłem się naszym muzycznym odkryciem to czyste Papa Dance. No w sumie tak, ale co ja na to poradzę, że wciąż ten utwór nucimy… Poza tym dowiedzieliśmy się, że wykonawca to Marc Lavoine, francuski aktor i piosenkarz, znany od lat 80tych. Ma na swoim koncie parę hitów, których popularność nie przekroczyła granicy państwa. Poza tym jest także polski ślad w jego życiu. Od lat jest żonaty z Polką. Jego wybranka to księżniczka Sarah Poniatowski. Tak tak. Z tych samych Poniatowskich… i mają dwoje cudownych dzieciaków.



I jeszcze jeden utwór, którego Pinki szuka od kilku tygodni niemal co wieczór w internecie. Wiemy tylko, że w tytule śpiewają „Soleil coś tam coś tam…” cytuje dokładnie jak Pinki to nuci… No właśnie. Jak się wpisze w Googla „Soleil” to wyrzuca koło miliona różnych rzeczy, więc w sumie nie do znalezienia. Jakby ktokolwiek wiedział lub słyszał co to takiego proszę się skontaktować z Pinki bo mnie zamęczy....