piątek, 29 lutego 2008

sukces za sukcesem...











Dzis mialam doroczna rozmowe z szefem na temat wynikow za ubiegly rok i oceny za sprawowanie (!). Najpierw zrobilam rozeznanie wsrod kolezenstwa ile punktow mam oczekiwac i okazalo sie, ze daja srednio 12-14 punktow w zaleznosci od ociagniec. Ku mojemu zdziwieniu na rozmowie szef zaproponowal 15 wiec lyknelam jak pelikan. Jeszcze mi powiedzial, ze to dyrektor zaproponowal wiec roslam w oczach!

Jednym slowem mielismy wspanialy tydzien i jeszcze takie super zakonczenie!

W czwartek mielismy pozegnanie stazystki, ktora byla u nas 5 miesiecy i wraca do Hiszpanii. Na zdjeciu prawie wszyscy z dzialu na pozegnalnej imprezie. Ten z niebieska koperta to moj hojny szef...