Ten tydzien nie bedzie przeze mnie zaliczony do szczegolnie udanych. We wtorek rano obudzilam sie z potwornym bolem gardla. Skad? Nie mam zielonego pojecia. We wtorek zgromadzilam cala apteczke lekow i kurowalam sie sama przez caly dzien na wszelkie mozliwe sposoby. Dzis jednak dalam za wygrana i polecialam do naszego lekarza. Nawet sie nie zdziwil bo powiedzial, "Pani Kozlowska a nie mowilem ze potrwa 6 tygodni?" I jeszcze sie zdziwil ze poszlam w miedzyczasie do pracy... A co mialam miesiac siedziec w domu? Efekt jest taki ze kazal trzymac w cieplym (bo pod folia szybciej rosnie) i zwolnionko do konca tygodnia. Czuje sie marnie...
środa, 20 lutego 2008
znow jestem chora...
Ten tydzien nie bedzie przeze mnie zaliczony do szczegolnie udanych. We wtorek rano obudzilam sie z potwornym bolem gardla. Skad? Nie mam zielonego pojecia. We wtorek zgromadzilam cala apteczke lekow i kurowalam sie sama przez caly dzien na wszelkie mozliwe sposoby. Dzis jednak dalam za wygrana i polecialam do naszego lekarza. Nawet sie nie zdziwil bo powiedzial, "Pani Kozlowska a nie mowilem ze potrwa 6 tygodni?" I jeszcze sie zdziwil ze poszlam w miedzyczasie do pracy... A co mialam miesiac siedziec w domu? Efekt jest taki ze kazal trzymac w cieplym (bo pod folia szybciej rosnie) i zwolnionko do konca tygodnia. Czuje sie marnie...